Wyszczekani.pl
Strona GłównaSobota, Wrzesień 23, 2017
Nawigacja
Strona Główna
Kawiarenka literacka
Biblioteki Strażników
Kącik tłumacza
Współpraca międzynarodowa
Tu odprawiamy Rytuał Ashk-Ente, czyli kontakt
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 35
Nieaktywowany Użytkownik: 582
Najnowszy Użytkownik: MichaelGat
Wywiad z Adriannem
Dzięki uprzejmości Adrianna udało się nam przeprowadzić z nim wywiad specjalnie dla naszych użytkowników. Dociera do nas w okresie przedświątecznym, co sprawia, że jest prawdziwym niespodziewanym prezentem dla wszystkich fanów. Opowiada w nim o swoich inspiracjach, procesie twórczym, najnowszym samodzielnym tekście spoza uniwersum Thief’a, „Spisku jaszczurzym”, który można przeczytać tutaj, a także łacherskich opowiadaniach, dzięki których jest rozpoznawalny przez bywalców Thief-Forum i stron pokrewnych. Artysta podzieli się z nami swoimi pracami, które można obejrzeć za pośrednictwem linków. A jako autor płodny, na pewno dostarczy nam wiele ciekawostek na ich temat. Zapraszamy!

* * *


1. Zacznijmy od początku Twojej przygody z pisaniem. Kiedy się to zaczęło?

Jeśli dobrze pamiętam, moim pierwszym tekstem literackim było urocze i krótkie opowiadanko o jakże ciekawym tytule „Diamentowe berło i rodzinne sprawki” umieszczone na Thief Forum. Do dziś się uśmiecham na jego wspomnienie. Fabułę „Diamentowego berła...” łatwo można porównać do typowych kreskówek, których w tym wieku się naoglądałem. Data umieszczenia postu wskazuje na 17 sierpnia (dzień po moich urodzinach!) 2009 roku. A więc miałem wtedy dwanaście lat. Nie wiem, co dokładnie popchnęło mnie do pisania. Pamiętam, że już w tamtym okresie zaczytywałem się w różnych książkach, a na forum odnajdywałem opowiadania innych użytkowników. To chyba sprawiło, że w końcu otworzyłem notatnik (tak, w nim pisałem!) i zacząłem coś tworzyć. Innym tekstem, jednym z pierwszych, była baśń, którą miałem napisać na język polski. Musiało to być jeszcze przed „Diamentowym berłem...”, gdyż doskonale pamiętam nauczycielkę, która zadała to jako pracę domową. A ta pani uczyła mnie do piątej klasy, którą skończyłem w czerwcu 2009 roku.

2. Jakie jest Twoje główne źródło inspiracji? To jedno z tych pytań, które z uwagi na naszych czytelników musi paść (śmiech).

Główne? Myślę, że książki i opowiadania. Oczywiście, staram się unikać jawnego korzystania z motywów innych autorów, ale to one stanowią dla mnie wzór dobrej książki. Uczyłem się z nich budowania napięcia, zwrotów akcji, opisów, dialogów... praktycznie wszystkiego. Jeśli chodzi o inspirację do samego pisania, to może być cokolwiek. Film, serial, sytuacja w życiu, wydarzenie historyczne... naprawdę tego jest sporo.

3. To bardzo solidna metoda. Jak narodził się Twój najnowszy tekst, "Spisek jaszczurczy"? Widać, że czerpiesz z wielu ciekawych źródeł. Przypomniał mi się lud Achazz z uniwersum The Dark Eye. Czy to dobry trop?

„Spisek jaszczurzy” zacząłem pisać we wrześniu 2013 roku. Od wielu miesięcy chciałem koniecznie coś napisać, ale nic z tego nie wychodziło. „Spisek...” jest pierwszym tekstem od czasów tamtej posuchy, pierwszym skończonym od jeszcze dłuższego czasu. Sam motyw na fabułę wpadł mi do głowy ot tak po prostu. Nie sądzę, żeby był czymś inspirowany, co mi się osobiście podoba. Ale dlaczego akurat smoki? Dotychczas nie lubiłem tych stworzeń, uważałem je za nudny, infantylny i oklepany motyw stereotypowego fantasy. Tutaj jednak, w „Spisku...” mają zupełnie inną rolę niż stara i mądra rasa bądź cel wyprawy grupy dzielnych śmiałków.

4. Wyszczekani lubią grę z konwencjami, dlatego tym większą radością jest możliwość włączenia "Spisku..." w portal. Miejsce akcji nie jest linearnym światem fantasy, m. in. dlatego właśnie "Spisek..." się wyróżnia. A skoro rozmowa schodzi na kwestie związane z lokacjami... Tworzysz przede wszystkim niezależne od siebie, pojedyncze opowiadania, których spoiwo stanowią postaci i, oczywiście, scena, na której się rozgrywają: Miasto. "Bafford i święta" czy ”Bractwo Sakwy i Wina” na dobre rozgościły się w wyobraźniach graczy czytających teksty fanowskie, a do tej poszukującej grupy nie sposób nie włączyć miłośników Thief’a. Możesz opowiedzieć nam co nieco o tym, jak powstają? I czy nie kusi Cię stworzenie serii kilku opowiadań? „Spisek jaszczurzy” wyraźnie pokazuje, że masz odpowiednie zdolności w tym kierunku i warte przedstawienia szerszej publiczności pomysły.

Dotychczas jedynymi tekstami, które „dożyły” publikacji, były właśnie teksty związane tematycznie z Thief'em (trafił się chyba jeden czy dwa wyjątki, ale to były próbki, ledwo zaczęte teksty). Od Thief'a zacząłem i długo się go trzymałem. Po kilku pierwszych opowiadaniach związanych z Miastem, zacząłem unikać tematu Garretta, który uważałem również, podobnie jak ze smokami w fantastyce, za nudny i wielokrotnie odgrzewany. Tak narodziły właśnie przytoczone przez Ciebie teksty: „Bafford i święta” (wg mnie nieudana parafraza „Opowieści wigilijnej”) oraz „Bractwo Sakwy i Wina” (opowiadanie gangsterskie o gildii złodziei). „Spisek jaszczurzy” to zupełnie co innego, opowiadanie związane z autorskim uniwersum (swoją drogą, jest jednym z wielu wytworzonych przeze mnie) typowo fantasy. Ten tekst zacząłem pisać już jako część większej całości – i póki co wygląda na to, że powstanie coś dłuższego. Początkowo myślałem o ciągłej powieści, teraz jednak wyobrażam to sobie jako zbiór opowiadań łączących się w jeden tom, związany między innymi uniwersum, głównym bohaterem i chronologią wydarzeń. Jestem bardzo zadowolony, że udało mi się skończyć chociaż jedną, pierwszą część tego hipotetycznego projektu, czyli „Spisek jaszczurzy”.

5. Pisząc i czytając - w końcu jest to nierozerwalnie ze sobą związane - skupiasz się na akcji czy opisach?

Przede wszystkim na akcji, choć to zależy, jak rozumieć słowo „opisy”. Jeśli mamy na myśli dłuższe opisy postaci i miejsc, to niezbyt za tym przepadam, ale nie zaniedbuję tego. Jeśli chodzi o opisy wydarzeń dawnych, wspomnień, opis przyzwyczajeń, tradycji, religii, kultury, historii i języka – to tak, to bardzo lubię. To właśnie buduje świat przedstawiony. A dobrze zbudowane uniwersum (szczególnie w fantastyce) to dla mnie połowa sukcesu, która przytrzymuje mnie przy jakimś tekście. Na to też zwracam uwagę we własnych tekstach, chcę przedstawić czytelnikowi świat, który wykreowałem, w jak najciekawszy sposób zawierający masę szczegółów.

6. Rozumiem. A czy masz określony typ bohatera, który szczególnie lubisz opisywać?

To chyba z tych trudniejszych pytań (śmiech). Po dłuższym zastanowieniu, przychodzi mi na myśl archetyp postaci, który wykorzystałem raz czy dwa razy, czy to w opowiadaniach, czy sesjach RPG. Zwykle jest to mężczyzna po trzydziestce, z doświadczeniem, wiedzą i zdolnościami. Czasem głęboko wierzący w jakieś bóstwo istniejące w jego świecie. Nie obchodzą go inni, chociaż wzbudza sympatię i zaufanie. Mniej więcej tak to wygląda.

7. Który z tekstów wzbudza w Tobie jako autorze największą dumę?

Jak już mówiłem, „Spisek jaszczurzy”. Możecie nawet go zmieszać z błotem, a ja i tak nie przestanę go lubić (śmiech). Podoba mi się też niedokończone „Bractwo Sakwy i Wina”, które mam zamiar kiedyś doprowadzić do wielkiego finału, które wciąż układa mi się w głowie.

8. Z jakim aspektem pisania (opisy, akcja, tworzenie bohaterów, sterowanie napięciem... etc.) czujesz się najlepiej, a do których podchodzisz z pewnym wahaniem?

Ciężko powiedzieć. Z jednej strony, dobrą akcję najlepiej cenię, ale trudno ją opisać, aby tworzyła wrażenie dynamiczności. Czasem, gdy próbuję to osiągnąć, mam wrażenie, że powstały fragment jest suchym opisem, pełnym skrótów myślowych, przez które czytelnik nie zrozumie, co właśnie zaszło. Albo, że jest zbyt szczegółowy, a przez to nie czuć dynamiki akcji i trudno się przez niego przebić. Dlatego uważam, że jest to sprawia mi najwięcej trudności, ale w cale tego nie omijam. Tworzenie bohaterów: to jest to, co chyba najlepiej mi wychodzi i w tym się najlepiej czuję oraz najłatwiej mi przychodzi.

9. Gdybyś miał powiedzieć, który z bohaterów - możesz wspomnieć o kilku - wzbudza w Tobie największą sympatię lub niechęć, kogo byś wybrał dla obu kategorii?

Raczej nie istnieją tacy bohaterowie moich tekstów, których charakter wykreowałem tak, że budzą we mnie niechęć. Myślę, że ewentualnie mogę uznać księcia Rudolfa Malornana z „Diamentowego berła...”, który jest po prostu kalką czarnego charakteru z typowych kreskówek. Tym Złym zwabiającym w pułapkę głównego bohatera (śmiech).

10. A z jakich "środków wspomagających" zdarza Ci się korzystać w przypadku braku natchnienia? Dopada to czasem każdego twórcę.

Ja chyba jestem szczególnie wystawiony na działanie braku natchnienia, gdyż dopada mnie to często i czasem na bardzo długi okres. Wtedy na siłę próbuję szukać chęci do pisania. Zazwyczaj mam masę pomysłów, które powinno się jak najszybciej przelać na papier, ale gdy włączam program do pisania, po chwili go wyłączam. Wtedy czytam książki i oglądam filmy w interesujących mnie klimatach. Słucham soundtracków z dzieł jakoś związanych z tym, co chcę napisać. Szukam grafik, które mnie zainspirują. Tak robiłem przez kilka miesięcy, aż zacząłem pisać „Spisek...”. Polecam tą „kurację” wszystkim pisarzom-amatorom (a nawet tych doświadczonych), gdyż działa i dzięki niej można również znaleźć inspirację!

11. Dobra rada, czytelnicy na pewno ją docenią! A teraz zdradź nam tajemnicę: czy imperator Hadrian V ze „Spisku...” jest inspirowany jakąś rzeczywistą postacią? Imię kojarzy się z Twoim pseudonimem literackim.

Nie, nie jest. Imię władcy zaczerpnąłem od archaicznej wersji mojego imienia, od którego pochodzi także mój pseudonim. Być może nawiążę w przyszłości postacią imperatora Hadriana do innych władców o tym imieniu… (chociażby cesarza rzymskiego) ale to tylko być może. Podsunęłaś właśnie mi taki pomysł (śmiech)!

12. Na zakończenie, rozpalmy wyobraźnię czytelniczą: planujesz już kolejny tekst? A jeśli tak, czy możesz zdradzić nam co nieco?

Tak, oczywiście! Tekst jest już „w drodze”, aktualnie piszę pierwsze strony. Mogę zdradzić, że akcja będzie brała miejsce miesiąc po zdarzeniach w Bers, opisanych w „Spisku jaszczurzym”.

Przede wszystkim, będzie więcej polityki. W założeniu na tym miała się opierać ta całą większa całość i najprawdopodobniej będzie. Spodziewajcie się opisów sytuacji politycznej w Imperium, jego historii, kultury i religii. Do świata przedstawionego zostanie też wprowadzone kilka zagranicznych krain. Skupię się też na postaci Isteresa, którą zamierzam rozbudować, przedstawić jego charakter i znajomości.

Wspaniale, zapowiada się kolejny bogaty rok. Bardzo dziękuję, że poświęciłeś nam swój czas, to doskonały prezent na zakończenie 2013!
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.

118164 Unikalnych wizyt

PHP-Fusion v6.01.6 © 2003-2005


Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie